poniedziałek, 12 września 2011

Shopping cz.1

Cześć kochani!Dzisiaj w szkole było całkiem całkiem. Na niemiecki i matmie sprzedawałyśmy z Lucyną kalendarzyki na rzecz fundacji "Pomóż i ty". Dwie kartkówki-angielski i niemiecki. Zaraz po szkole poszłam na zakupy. Pochodziłam trochę po mieście i kupiłam dwie pary kolczyków i jeansy w Prymusie. Jutro zakupów część dalsza- idę po zegarek do Butiku, muszę sobie kupić buty już na jesień (o zgrozo, jesień!) i zobaczę co jeszcze:D. Będę miała dużo czasu, bo na 16.00 rodzice są umówieni, na jakąś rozmowę w przedszkolu. Filip idzie do przedszkola.Jutro po zakupach wstawię foto kupionych rzeczy.

Kocham łazić po sklepach<3

niedziela, 11 września 2011

Sunday

Siemka! Na początku chciałabym podziękować za bardzo miłe komentarze pod ostatnim postem. Dzisiejszy dzień był strasznie nudny. Ubrałam się po 12.00, zrobiłam łóżko i nie wiedziałam co robić. Dużo czytałam "Upadłych" i siedziałam przed komputerem. Nie lubię niedzieli. Nigdy jej  nie lubiłam. Ok. 16.00 grałam z tatą w badminotona. Grę zakończyliśmy po tym gdy tata w bardzo efektywny sposób rozwalił paletkę. No i tak siedzę i piszę z Patrykiem. Nie będę was zanudzać moim dniem.

Wczoraj dowiedziałam się o premierze "Spalonej" kontynuacji cyklu "Dom Nocy". Klik!

sobota, 10 września 2011

2 dni

Cześć kochani!Wczoraj nic nie pisałam, bo miałam małą (czyt. wielką) sprzeczkę z rodzicami o porządek w pokoju. Oczywiście sprzeczka odbyła się o jakże udanej próbie Taktu. Dostałam się  do zespołu!:) Wczoraj uczyłam się maszerować. Wbrew pozorom nie jest tak łatwo opanować to do perfekcji, dzisiaj też była próba. Dzisiaj było dużo ciekawiej, uczyłam się komend i młynka- rzeczy które są niezbędne na przemarszach.  Muszę przyznać, że jest tam naprawdę świetnie! W piątek kolejna próba! Dziękuję wszystkim którzy trzymali kciuki ( i tym którzy nie trzymali też)!:)


Piosenka na dziś:

 

czwartek, 8 września 2011

"Codziennie rano ten sam dzień, już gubię się. Uratuj mnie!"

Hej! Przez ostatnie dni nic nie pisałam, bo miałam trochę do roboty. Podanie do samorządu szkolnego, lekcje i kartkówki. Jutro kolejna- z historii. Na szczęście tydzień się kończy:) i będą wreszcie mogła się wyspać! Jutro o 15.00 idę na próbę Taktu!:) Trzymajcie za mnie kciuki! Jutro postaram się coś więcej napisać.

 Piosenka na dziś:
 

poniedziałek, 5 września 2011

Takt

Dzisiejszy dzień w szkole był dość męczący. Nie było jakoś szczególnie źle, ale po wakacjach siedem lekcji może się wydać dość męczące. Po szkole poleciałam kupić bezbarwny lakier i poszłam do babci. Od babci z mamą do salonu mebli Vox gdzie pokazała mi meble które się jej podobają do mojego nowego pokoju. Muszę przyznać, że były fajne. Siedziałyśmy tam ok. godziny, bo mama zdecydowała się kupić te meble. Facet z którym mama to załatwiała był wręcz komiczny. Ciągle żartował i udało nam się jakoś z nim przesiedzieć.  Jakiś czas temu postanowiłam sobie, że zapiszę się do zespołu tanecznego Takt który działa w domu kultury. Zobaczymy co z tego wyjdzie, idę tam w piątek. Wieczorem wyskrobię coś jeszcze;)

 Piosenka na dziś:
 

niedziela, 4 września 2011

Szara rzeczywistość...

Ostatnie nic nie pisałam, bo byłam w Grzybowie. Jakoś przeżyłam tam weekend, nawet muszę przyznać, że było miło:). Pierwszy dzień w szkole przeżyłam dobrze. Historia-powtórka, W-F piłka nożna i "Trudne Sprawy" na boisku, później też zleciało. Najgorsze, że od jutra zacznie się monotonia, szara rzeczywistość. Będzie mijał tydzień a tygodniem, na dobre skończy się lato, zacznie prawdziwa jesień, minie jesień i zacznie zima której nienawidzę!:( Mam nadzieję, że z Niką, Patrykiem, Piotrkiem i Damianem ta rzeczywistość nie będzie taka szara. Jutro siedem lekcji, w tym niemiecki. Nie wiem jak to przeżyję. Zmieniając temat na trochę bardziej optymistyczny, zaczęłam oglądać serial "Pod osłoną nocy" który dostałam od Dagmary na płycie. Jest świetny, nawet lepszy od "Glee", serial który skończę oglądać później.
Foto bluzy wstawię, dopiero wtedy gdy będę ją miała na sobie;)

 Piosenka na dziś:


czwartek, 1 września 2011

Back to school and capri

No więc dzisiaj był jeden z gorszych dni w roku... Pierwszy września zawsze się źle kojarzył. Wojna i tak dalej. Ale moją przyczyną zmartwień związanych z tym dniem jest chyba ten sam powód co większości z nas-uczniów. Rozpoczęcie roku szkolnego. O 9.00 był apel, z którego nic mądrego nie wyniosłam, bo z downem Patrykiem cały czas się śmialiśmy. Później mała rozmowa z wychowawcą w klasie i capri! Poszliśmy z Niką, Patrykiem, Piotrkiem i Damianem. Standardowo- dwie serowe pizze i picie. Niedawno Później trochę połaziliśmy i do domu. Jutro napiszę trochę więcej, bo jeszcze muszę posprzątać i uszykować się na jutro:/


 Piosenka na dziś:
 
Uwielbiam ją! Ma boskie piosenki i ten kolczyk w nosie...